Budowa ronda i remont Racibórz – Rybnik dają się mocno we znaki kierowcom. Prace zbiegły się w czasie z przekształceniem raciborskiego szpitala w jednoimienny.
Od jakiegoś czasu kierowcy w Raciborzu zmagają się z ogromnymi korkami oraz wielkimi utrudnieniami z wyjazdem z miasta i dotarciem do miejscowości w kierunku do Rybnika. Osoby chcące dojechać do Kornowaca w godzinach szczytu trafiają na masę samochodów na ul. Głowackiego, Kolejowej, Kościuszki, pod wiaduktem kolejowym, na ul. Piaskowej w stronę Kanału Ulgi, ul. Reymonta (od ul. ks. Londzina), rondo przy moście i ul. Podwale od ul. Drzymały na rondo. Część szuka innych objazdów i decyduje się na dojazd przez Krzyżanowice, Buków, Lubomię i Pogrzebień, pokonując trzy razy dłuższą trasę. Do tego dochodzi dojazd do szpitali w Rybniku, Wodzisławiu Śląskim i Jastrzębiu-Zdroju.
Przyczyną są roboty przy „Mechaniku” zaraz za mostem na Odrze oraz zamknięcie na dwa lata drogi Racibórz – Rybnik. Mieszkańcy zmagają się z sytuacją od prawie sześciu miesięcy. Ci, którzy mają dosyć tej sytuacji, szukają wsparcia, gdzie tylko mogą. Kontaktowali się nie tylko z lokalnymi władzami, ale także różnymi stowarzyszeniami, organizacjami czy nawet prezydentem RP i premierem.
Radny Piotr Klima zorganizował spotkanie robocze w sprawie korków w mieście. Jego zdaniem, decydując o przekształceniu szpitala w jednoimienny, należało zaniechać remontów drogowych. – Ile nieszczęść, cierpienia, traumy i tragedii przeżywają ludzie chorzy i ich najbliżsi potrzebujący natychmiastowej opieki medycznej nie trzeba ludziom inteligentnym z wyobraźnią tłumaczyć. Za to wszystko winę ponoszą władze administracyjne i samorządowe. Skutek: niepotrzebne cierpienia, narażanie zdrowia i życia – mówi radny.
– Uważam, że udający się do szpitali w okolicznych miastach powinni mieć możliwość zwrócenia im kosztów podróży, ponieważ odebrano nam konstytucyjne prawo do korzystania ze szpitala raciborskiego, a lekarze i pielęgniarki pracujące w szpitalu jednoprofilowym nie mogą służyć pomocą naszym mieszkańcom. Jak się traktuje nasze społeczeństwo, dobrze pokazuje sytuacja, że do dziś nie przywrócono komunikacji autobusowej z miejscowościami na kierunku do Rybnika i Wodzisławia Śl. Osoby pracujące np. w Pszowie, Rydułtowach, Radlinie czy Rybniku muszą jechać przez Wodzisław Śl,, tam przesiadając się na kolejny autobus. Jest to niebywałe, nie do przyjęcia! A władze co – milczą, bo może sytuacja ich przerosła! – uważa Piotr Klima.
KP




.jpg)
