Nie ma ścieżki rowerowej po wałach zbiornika

336
833

Ważne dla mieszkańców drogi rowerowe poza zakresem zainteresowań prezydenta i starosty.

Końcowe miesiące budowy Zbiornika Racibórz, zwłaszcza przełączenie koryta Ulgi i pierwsze oficjalne pokazanie asfaltowej nawierzchni zapory, wywołały burzę dyskusji wśród mieszkańców poruszających się na rowerach. Ognisk zapalnych jest kilka. Podczas projektowania zbiornika nie uwzględniono funkcję ścieżki rowerowej w jakimkolwiek obrębie wałów ani zbiornika. Z uwagi na dotacje unijne i 5-letni okres trwałości inwestycji, możemy zapomnieć o formalnym zalegalizowaniu ruchu rowerowego, na co liczyli mieszkańcy powiatów raciborskiego i wodzisławskiego, a także bliskich terenów z pogranicza czeskiego.

Obecnie zakaz wejścia na teren budowy Budimexu przestaje obowiązywać, jednak rowerzyści aby mogli skorzystać z 25 km pięknie przygotowanej infrastruktury, muszą pokonać kilka barier. Pierwsze bariery to bariery fizyczne, które stanęły na wszystkich drogach wjazdowych i które są, oczywiście, zamknięte. O ile szlabany można jakoś pokonać, to trudniej jest już przejechać przez zaporę, którą grodzą pokaźne płoty. Sporą niespodzianką jest dla wszystkich budynek zarządcy obiektu, który stanął na drodze w sensie dosłownym. Aby przejść lub przejechać rowerem, zmuszeni jesteśmy pokonać skarpę i wysokie krawężniki. O ile można w jakimś sensie wytłumaczyć powyższe utrudnienia błędem na etapie projektowania budowy, to trudniej wytłumaczyć dość ewidentne zaniedbania urzędników, które spowodowały utratę ciągłości istniejącej ścieżki na wałach wzdłuż Kanału Ulgi do centrum miasta (obok Rafako). Rozbiórka śluzy na Odrze oraz nowe korytu rzeki Psinka całkowicie odcięły rowerzystów, którzy mogli wałami objechać Racibórz. Niedawno uformowana Inicjatywa Rowerowa Bramy Morawskiej zdążyła zaangażować się w sprawę ścieżek rowerowych na wałach zbiornika. Członkowie opracowali koncepcję przeprawy przez Odrę i Psinę w miejscu, gdzie funkcjonowała dawna śluza przy Rafako. Tematem jest zainteresowany również powiat wodzisławski, który mógłby zabezpieczyć ciągłość swoich tras rowerowych od strony zbiornika. Działania powinny być skorelowane i wspólne dla sąsiadujących gmin. Inicjatywa Rowerowa wyszła z propozycją, aby priorytetowo potraktować temat przeprawy przez Odrę i Psinę oraz by zabezpieczyć ciągłość szlaku rowerowego przerwanego po demontażu śluzy przy Rafako.

Członkowie Inicjatywy rozmawiali z Dyrektorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach Mirosławem Kurzem, poprosili o wsparcie starostów powiatu raciborskiego i wodzisławskiego. Formalnie wystąpiono również do prezydenta miasta Racibórz, bo to gmina będzie grała pierwsze skrzypce przy ustalaniu warunków użytkowania ścieżek i formalizowaniu wszelkich uzgodnień. – Sam nacisk ze strony społeczności naszego miasta mógłby być mierzony ilością rowerów przejeżdżających tamtędy w pogodne dni – stąd wydaje się, że inne formy nacisku nie są potrzebne, tym bardziej, że RZGW Gliwice wyraża chęć współpracy w tym zakresie. Pozostaje jednak pytanie, kiedy przejazd na drugi brzeg Odry i Psiny stanie się faktem? – twierdzi Inicjatywa Rowerowa Bramy Morawskiej.

Prezydent Raciborza Dariusz Polowy jest jednak innego zdania. Zapytany o to, jaką widzi możliwość na przywrócenie ciągłości ścieżki lub zjazd w kierunku centrum z nowej zapory, odpowiada, że nie widzi takiej pilnej potrzeby, gdyż osób chcących dojeżdżać rowerem od strony zbiornika do centrum jest zapewne zaledwie kilka, a miasto ma obecnie inne priorytety, np. wiele mieszkań ogrzewanych jest piecami na węgiel. – Dobrze jest, że póki co podejście ze strony Wód Polskich jest takie, że możemy sobie po zbiorniku jeździć, bo tak na prawdę formalnie mogliby obiekt zamknąć. Przejazd ze strony Brzezia nie będzie tak straszny, bo będzie można przeskoczyć przez zaporę w kierunku Sudoła i tam zjechać, lub zjeżdżając z zapory po starym moście na ślepej Odrze i wjechać na Płonię – dodaje prezydent podczas spotkania w magistracie 7 lipca.

Ireneusz Burek