Oszuści oferowali dobry zarobek na nielegalnym biznesie. Działali na terenie całej Polski

2
15
Polska, Mikołów: Oszuści oferowali dobry zarobek na nielegalnym biznesie. Policja poszukuje ofiary

Sprawcy oszustw zostali zatrzymani w połowie maja bieżącego roku, w powiecie mikołowskim. Jak ustalili śledczy, oszuści wyszukiwali ludzi majętnych lub takich, którzy mogli mieć dostęp do większej ilości gotówki. Następnie proponowali im wejście w biznes polegający na handlu różnego rodzaju substancjami, których posiadanie w naszym kraju jest zabronione. Oszuści werbowali przyszłych pokrzywdzonych przez kilka miesięcy, powoli wprowadzając ich w "biznes" i wzbudzając zaufanie, jednocześnie dając do zrozumienia, że ich działalność nie jest zgodna z prawem. W rzeczywistości handel żadnymi specyfikami nie miał miejsca, ale pokrzywdzeni, w obawie przed konsekwencjami, nie zgłaszali się na policję.

– Na początku sprawcy i ich przyszłe ofiary przemieszczali się między dwoma miastami. Pierwszym zadaniem nowego "współpracownika” była jazda samochodem przed ich autem, w którym znajdowały się rzekomo nielegalne produkty. Przyszły pokrzywdzony miał na celu sprawdzić, czy w pobliżu nie ma żadnego patrolu policji. Gdy samochody dojeżdżały do konkretnego miasta, produkty były odbierane, a nowy wspólnik za taki przejazd otrzymywał pieniądze. Sprawcy proponowali takie przejazdy kilka razy, po to by, wzbudzić zaufanie i uwiarygodnić dochodowy interes.

Gdy pokrzywdzeni przekonywali się, że w ten sposób można zarobić niezłe pieniądze, zostawali wciągnięci w handel. W tym celu przekazywali pieniądze sprawcom na zakup towaru. Następnie pokrzywdzeni osobiście dostarczali go do finalnego odbiorcy, który miał zapłacić za niego z zyskiem. W taki sposób sprawcy "dawali zarobić" zazwyczaj dwukrotnie.

Za trzecim razem padała większa suma, którą trzeba było przekazać na zakup towaru i pokrzywdzeni takowe kwoty organizowali z przekonaniem, że kolejny raz na tym zarobią. Przekazywali sprawcom pieniądze w konkretnym punkcie na trasie, a oni odbierali towar. Następnie przemieszczali się do innego punktu, aby przekazać go nabywcy. Cały proceder był tak przygotowany, by w innym samochodzie znajdował się pokrzywdzony, a w innym towar.

Zazwyczaj na trasie przejazdu z towarem samochód zostawał zatrzymany przez fikcyjnych policjantów – przebierańców, wyposażonych w kamizelki i samochody z sygnałami świetlnymi. Pokrzywdzeni byli informowani, że towar został zatrzymany przez policję. Pieniądze oczywiście były już za niego wcześniej przekazane i w ten sposób przepadały. Dla pokrzywdzonego wyglądało to wszystko bardzo realnie.

Zdarzało się, że sprawcy modyfikowali i zmieniali swój sposób działania. Na przykład w momencie zakupu towaru człowiek z pieniędzmi znikał, a sprawcy otwierali walizkę i w tym momencie "orientowali się", że zostali oszukani, ponieważ w środku znajdowały się cukierki – tak szczegółowo przedstawia sposób działania sprawców mikołowska policja.

Do tak dokładnie przygotowanych, dopracowywanych oszustw dochodzić miało na terenie całej Polski, a nawet – w Czechach i na Słowacji. Policja prosi wszystkich, którzy padli ofiarami oszustów a jeszcze nie zgłosili tego na policję, o kontakt z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie (tel. 32 737 73 31, 32 737 72 81) bądź z najbliższą jednostką policji.

/k/