Tam grób, gdzie serce Twoje. Odkrycia na Grabówce

3
55
czacha.jpg

Legenda mówi, że zgodnie z życzeniem właścicielki Grabówki, jej ciało miało być złożone w prostej drewnianej trumnie. Miała zostać pochowana tam, gdzie trzy razy zatrzymają się białe woły, które wiozły jej ciało. W drugiej połowie czerwca prowadzono badania archeologiczne w miejscu pomnika Bordynowskiej Pani, gdzie przypuszczalnie miała zostać pochowana. Na czele nich stał Sławomir Kulpa, dyrektor wodzisławskiego Muzeum, współpracował z nim Adrian Podgórski oraz Marian Scheithauer i Kazimierz Student. Badania na temat Grabówki trwają od ponad trzech lat. Przez ten czas dyrektor wodzisławskiego muzeum śledził archiwalia i stare metryki. Badacze studiowaliśmy także dokumentację archeologiczną, jaką stworzył prof. Jerzy Szydłowski prowadzący, który jako pierwszy badał to miejsce w 1968 r. Niestety jego prace musiały zostać przerwane z powodu włamania do grobowca. Podczas obecnie prowadzonych badań udało się znaleźć kolejne szczątki, które są teraz szczegółowo analizowane. Zdaniem Sławomira Kulpy to jedno z największych odkryć na ziemi wodzisławskiej. Fakt, że Zofia Eleonora von Bodenhausen jest osobą z wielkiego świata był bodźcem do podjęcia dalszych badań. Ujmujący jest powrót bordynowskiej Pani na miejsce narodzin. Jej skromną wolą jest spocząć na ojcowiźnie. Na dobrach, których nie była już właścicielką.

 

 

Badania magnetyczne wykluczyły istnienie większego cmentarzyska na terenach wokół pomnika. Archeolodzy natrafili w grobowcu na szkielet dorosłej osoby i kości należące do dziecka. Znaleźli również żelazne uchwyty trumienne i detale architektoniczne, którymi wyłożona była trumna. Obecnie trwa analiza zgromadzonego materiału pod kątem genetycznym, antropologicznym, historycznym, paleobotanicznym, medycyny sądowej i architektonicznym. W celu odkrycia wielkiej tajemnicy Grabówki wodzisławskie muzeum współpracuje z wieloma innymi muzeami w kraju i za granicą.

 

Jak mówi Sławomir Kulpa: „Wstępne ekspertyzy pozwalają przypuszczać, że w grobowcu spoczywa dwoje dzieci w wieku 14-16 lat oraz 16-20 lat i kobieta w wieku powyżej 65 lat, a to z kolei zbieżne jest z wynikami badań źródeł historycznych na temat losów Zofii Eleonory von Bodenhausen przeprowadzonych przez Sławomira Kulpę. Okazuje się, że miała ona nie 5 a 7 dzieci, dwójka z nich w młodym wieku pochowana została na Grabówce. Byli to Henryk Erpo i Anna Magdalena. Co jeszcze wiadomo? Kobieta miała około 160 cm wzrostu, cierpiała na zwyrodnienia stawów oraz na kostniaka, niezłośliwy nowotwór głowy. Być może dobrze zachowana czaszka pozwoli na odtworzenie twarzy kobiety. Ponadto na czaszce zachował się wyraźny zielony ślad wskazujący na to, że nosiła ona ozdobę najprawdopodobniej wykonaną z miedzi. Ciekawostką jest zamieszczony na słupie kartusz, który nie jest ani herbem Bodenhausenów ani Reiswitzów. – To herb typu Lubicz, co jest zaskakujące. Być może to sygnatura fundatora słupa. O tym świadczą też cegły, z jakich został wykonany, bo znacznie różnią się od tych, które są wewnątrz, pod ziemią. Trudność w identyfikacji tej zagadki polega na tym, że herbu typu Lubicz używało 1200 rodzin. To szukanie igły w stogu siana.”

 

Zofia Eleonora to postać szczególna. Nic więc dziwnego, że wiele osób odwiedza miejsce jej pochówku. Sławomir Kulpa wraz z historykiem Romanem Copem z Berlina wiele czasu poświęcili na zbadanie jej losów. W 1695 roku Zofia Eleonora odziedziczyła Grabówkę po sowim zmarłym ojcu. Eleonora wyszła zał Melchiora Otto von Bodenhausena. Był to człowiek dobrze sytuowany i wykształcony, ale mało gospodarny – zadłużył swój majątek. balansowali między. Małżeństwo balansowało pomiędzy Dreznem, a Mühltroff w Saksonii. Następnie przeprowadzili się do posiadłości małżonki w Tworkowie i Grabówce. W 1731 Zofia z nieznanych powodów dokonuje sprzedaży Grabówki. Następnie przeniosła się do Brzegu, gdzie spędziła resztę swojego życia. Warto zaznaczyć, że że wśród zaznaczonych najważniejszych budynków w mieście, w legendzie uwzględniona zostało miejsce zamieszkania Zofii Bodenhausen. Dokumenty wskazują jednoznacznie, że Zofia Eleonora zmarła 12 kwietnia w 1751 w Brzegu, a 17 kwietnia zwłoki zostały przewiezione do Grabówki i tam pochowane.

 

Jeżeli badania potwierdzą przypuszczenia, wodzisławskie Muzeum będzie chciało przywrócić pamięć tego miejsca. Pojawił się pomysł zorganizowania wystawy tematycznej, zrekonstruowania grobowca, gdzie z należytym szacunkiem miałyby zostać ponownie pochowane szczątki Zofii Eleonory.

 

 

/d/