Walka o klimat

0
46

Tysiące ludzi wyszło na ulicę, aby wyrazić swój sprzeciw wobec działań prowadzących do powiększenia skali kryzysu klimatycznego. – Katastrofa dzieje się tutaj i teraz, na naszych oczach – mówią młodzi ludzie.

25 września na ulicach 30 miast w Polsce, jak i w wielu państwach na całym świecie, pojawiły się marsze w ramach Młodzieżowego Strajku Klimatycznego – Fridays for Future. O co walczą młodzi ludzie?

Zaczęło się od Grety Thunberg

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny to międzynarodowy ruch uczniów i studentów, którzy w czasie zajęć szkolnych protestują przeciw bierności polityków wobec globalnego ocieplenia i wywołanych przez człowieka zmian klimatu. Został zainspirowany strajkami Grety Thunberg w Szwecji w 2018 r. Działając, młodzież wyraża swój sprzeciw wobec bierności polityków w obliczu katastrofy klimatycznej. – Nie jesteśmy ekspertami ds. ekologii i zmian klimatu, lecz młodzieżą świadomą zagrożenia, jakim jest katastrofa klimatyczna i walczącą o prawo do swojej przyszłości – mówią członkowie ruchu.

Myślą przewodnią strajku była sprawiedliwość klimatyczna. – Wzywamy polski rząd – w tym szczególnie premiera, Ministra Aktywów Państwowych, Ministra Rozwoju, Ministra Klimatu – aby włączył w proces decyzyjny obywateli i obywatelki oraz uznał za priorytet osiągnięcie przez Polskę neutralności klimatycznej do 2040 r. Jest to bowiem jedyna ścieżka, która może zagwarantować nam wszystkim bezpieczeństwo klimatyczne. Droga do tego, by niesprawiedliwość klimatyczna stała się przeszłością, a sprawiedliwość i bezpieczeństwo – przyszłością – podkreślali uczestnicy akcji.

Walka z niesprawiedliwością na świecie i w Polsce

Według grupy MSK kryzys klimatyczny to największe wyzwanie, przed którym kiedykolwiek stała ludzkość. Choć kryzys klimatyczny zagraża wszystkim, część społeczeństw będzie dotknięta silniej niż inne. Te nisko rozwinięte są najbardziej narażone na ekstremalne zjawiska pogodowe i ich śmiercionośne skutki. Jednak niesprawiedliwości społeczne związane z kryzysem klimatycznym są już widoczne również w Polsce. – Rządzący w naszym kraju, w pełnej ignorancji konsekwencji swoich działań, skazują mieszkańców miejscowości takich jak Skierniewice na brak wody w kranach latem, rolników z okolic odkrywek węgla na suszę w uprawach, a mieszkańców Borów Tucholskich na niespotykane dotychczas trąby powietrzne. Tak jak w perspektywie całego świata, tak i w perspektywie Polski mała grupa decydentów swoimi szkodliwymi dla klimatu działaniami odbiera szansę na bezpieczeństwo i dobrostan całych społeczności ludzi – tłumaczą członkowie ruchu.

Postulaty Młodzieżowego Strajku Klimatycznego

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny sformułował sześć postulatów:
1. Żądamy prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki wyrażone w najnowszych raportach Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołanego przez ONZ. Oczekujemy, że sugerowane przez środowisko naukowe rozwiązania będą wdrażane niezwłocznie we współpracy międzynarodowej.
2. Wzywamy rząd polski, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną poprzez ogłoszenie stanu kryzysu klimatycznego. Kwestia kryzysu nie może być przedmiotem ideologicznych sporów – w obliczu katastrofy musimy mówić wspólnym głosem, ponad podziałami.
3. Domagamy się zawarcia kompleksowej i aktualnej wiedzy o mechanizmach kryzysu klimatycznego w podstawie programowej na wszystkich szczeblach edukacji, przy zapewnieniu kadrze nauczycielskiej obowiązkowych szkoleń w tym zakresie. Jednocześnie edukację klimatyczną w pełnym zakresie swoich kompetencji powinny zapewniać samorządy lokalne.
4. Żądamy, by media wzięły na siebie odpowiedzialność za uświadamianie społeczeństwa o bezpośrednich zagrożeniach związanych z kryzysem klimatycznym. Wzywamy do priorytetyzacji tematu katastrofy klimatycznej w przekazie medialnym oraz posługiwania się językiem odzwierciedlającym wagę problemu.
5. Żądamy przyjęcia przez parlament RP ustawy powołującej ekspercką i niezależną Radę Klimatyczną, której zadaniem będzie opracowanie strategii osiągnięcia neutralności klimatycznej Polski do roku 2040 oraz kontrola realizacji tej strategii. Ustawa ta musi być stworzona przy aprobacie środowiska naukowego, maksymalnej transparentności i przy szerokich konsultacjach społecznych.
6. Oczekujemy podjęcia natychmiastowych kroków prowadzących do przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji gospodarki w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych. Wymagamy by respektowano prawa i potrzeby wszystkich których dotkną skutki transformacji, szczególnie osób zatrudnionych w sektorach energetyki, rolnictwa, przemysłu i transportu.

KP
Fot. Kuba Knapik/Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Katowice

Bogaci emitują najwięcej gazów cieplarnianych

Oxfam, konfederacja 20 niezależnych organizacji charytatywnych skupionych na zwalczaniu globalnego ubóstwa, opublikował raport o nierównościach w emisjach CO2 w różnych grupach dochodowych w latach 1990-2015. Okazuje się, że 10% najbogatszych ludzi na świecie wyemitowało do atmosfery 52% emisji. Z tego grona najbogatszy jeden procent, czyli około 63 mln z dochodem netto przekraczającym 109 tys. dolarów, wyemitował do atmosfery 15% wszystkich emisji. To więcej niż przez ten czas wyemitowali wszyscy obywatele Unii Europejskiej.

W tym samym czasie biedniejsza część ludzkości – 3,1 miliarda ludzi – wyemitowała do atmosfery połowę gazów cieplarnianych wyprodukowanych przez ten jeden procent – zaledwie 7%.

– Nadmierna konsumpcja zamożnej mniejszości napędza kryzys klimatyczny, ale to ubogie społeczności i młodzi ludzie płacą za to cenę. Taka skrajna nierówność pod względem emisji dwutlenku węgla jest bezpośrednią konsekwencją trwającego dziesiątki lat dążenia naszych rządów do rażąco nierównego i wysokoemisyjnego wzrostu gospodarczego – powiedział Tim Gore, autor raportu „Confronting Carbon Inequality” oraz szef ds. polityki klimatycznej w Oxfam.

Aby globalne temperatury nie wzrosły więcej niż o 1,5°C względem epoki przedprzemysłowej, ludzkość musi zmieścić się w budżecie węglowym wyliczonym przez naukowców. Jak wynika z szacunków, budżet ten zostanie wyczerpany do końca tej dekady. Przyczynią się do tego głównie najbogatsi, natomiast kosztami już dziś obciążeni są najbiedniejsi.

W 2020 r. – przy około 1°C globalnego ocieplenia – zmiany klimatu przyczyniły się do powstania śmiertelnych cyklonów w Indiach i Bangladeszu. Wpłynęły na pojawienie się ogromnych rojów szarańczy, które zniszczyły uprawy w całej Afryce, a także niespotykanych fal upałów i pożarów w Australii i USA oraz Arktyce.

W Polsce sytuacja wygląda nieco lepiej niż na świecie, jednak emisje również w naszym kraju rozłożone są nierównomiernie. W latach 1990-2015 emisje najbiedniejszych 50% stanowiły 26% całkowitych emisji. Środkowe 40% wyemitowało do atmosfery 45% dwutlenku węgla, natomiast najbogatsze 10% odpowiada za 29% emisji. Najbogatszy jeden procent – za 8% całkowitej emisji.

Fot. piqsels.com