Żółta kartka dla prezydenta Polowego

2
66

Remis w głosowaniu rady miasta zadecydował o nieudzieleniu prezydentowi wotum zaufania. Głos zabrali także mieszkańcy.

Podczas sesji 29 lipca prezydent przedstawił raport o stanie miasta za 2019 rok. W debacie nad raportem mogli wziąć udział mieszkańcy, którzy zebrali 50 głosów poparcia. W ten sposób głos zabrali dwaj mieszkańcy Raciborza. Marek Labus ocenił raport krytycznie, negatywnie ocenił obszerność dokumentu, brak pomysłu na miasto i na rozwój, zauważył kontynuację działań poprzedniej władzy, które wówczas były krytykowane. Zdaniem M. Labusa zabrakło też informacji o ochronie zdrowia w zakresie zadań własnych. Z kolei Bogusław Siwak mówił o jakości życia i ekologii. Jego zdaniem nie jest tak dobrze, jak przedstawiono to w raporcie. Raciborzanin mówił o wycinaniu drzew i niszczeniu terenów zielonych w Raciborzu, przedstawił też nagrane przez siebie filmy, w którym mieszkańcy negatywnie ocenili plany miasta dotyczące sprzedaży terenów zielonych i ich zabudowy.

Dalej głos zabrała radna Anna Szukalska z koalicji rządzącej. Jeszcze przed głosowaniem dała do zrozumienia jaki odda głos i uargumentowała swoje stanowisko. – To dla mnie bardzo trudny moment jako do przewodniczącej klubu, który jest w koalicji rządzącej. Pod względem prawnym wotum udziela się prezydentowi, który odpowiada za całokształt. To jest dla mnie taki czas, o którym niedawno mówił minister Michał Woś – czas rachunku sumienia nas wszystkich. Pewnie koalicji w szczególności. Będąc radną w poprzedniej kadencji nie ukrwam, że rola bycia radnym opozycyjnym jest znacznie łatwiejsza, będąc w koalicji, wygląda to inaczej. Łatwiej jest krytykować. Kolegom z opozycji jest łatwiej oceniać i chwalić się osiągnięciami, bo poprzedni prezydent rządził 12 lat – mówiła A. Szukalska.

– To, że trudno jest rządzić, widzimy po uwagach i zastrzeżeniach mieszkańców. Wiemy, że trudno jest dogodzić mieszkańcom, Lenk zły, Polowy zły, pytanie, czy jest szansa na dobrego prezydenta? W tym rachunku sumienia poczuwamy się do odpowiedzialności, na efekty trzeba jeszcze poczekać, ale wiele spraw trzeba zmienić, wiem, że mają tego świadomość moi klubowi koledzy i z koalicji – mówiła radna.

– Brakuje mi tak naprawdę w działaniu pewnych stanowczych decyzji i szybkości ich podejmowania, mam wrażenie, że problemem może być chaos organizacyjny, poprzedni prezydent miał łatwiej, radni byli bardziej jednolici, my tworzymy koalicje z rożnych osobowości. W poczuciu odpowiedzialności muszę powiedzieć, że nie mamy w naszym klubie dyscypliny, tak było od początku, moi koledzy zagłosują z własnym przekonaniem, bo nie mamy podziału w klubie, co do tego, że trzeba zmienić system działania, kwestia znalezienia sposobu na to, żeby pewne działania były szybsze. Jest problem dialogu na każdym szczeblu – uważa A. Szukalska.

– Odniosę się do jednej ważnej sprawy dla mnie. Plac Długosza – w maju 2019 podjęliśmy decyzje o tym, żeby coś zrobić z placem, pokazano projekt, gdzie inwestorem miały być Eko-Okna, była to jakaś forma zmiany. Wczoraj odsłuchałam film z konferencji, gdzie przedstawiono ten projekt, pan prezydent powiedział, ze teraz czeka na zielone światło od radnych, a potem już pójdzie, okazało się, że do końca roku nie było żadnej realizacji, nie ogłoszono przetargu – ubolewała radna.

– Nie wiem, jaki będzie wynik głosowania, koledzy zagłosują według uznania, podkreślam, że wszyscy jesteśmy zgodni co do potrzeby zmian, nie ma wątpliwości, że potencjał jest ogromny, ale nie jest wykorzystywany i to należy zmienić. Ja dzisiaj zagłosuję przeciwko, pragnę podkreślić, że dla mnie to żółta kartka, a nie czerwona. Może prezydent i koalicja zastanowią się, czy jesteśmy w stanie budować coś, co przyczyni się do tego, że zostanie po nas coś więcej niż niezrealizowane plany – zakończyła radna.

W dyskusji głos zabrała także Ludmiła Nowacka, która mówiła o braku stabilności oświaty i sytuacji szpitala, a także oszczędnościach na stypendiach. – Dla nas ideą jest wartość tego miasta, zależy nam na sprawach społecznych – powiedziała. Z kolei Anna Wacławczyk w imieniu klubu podkreśliła pozytywy z 2019 roku. Mówiła o wzmocnieniu działań kulturalnych i nowych wydarzeniach w mieście, takich jak Noc Świętojańska czy Festiwal Kultury Żydowskiej. – Dzięki prezydentom pozyskano dofinansowanie od Rafako i Tauron na INTRO Festiwal – powiedziała.

Prezydent zaapelował o głosy

Jak powiedział jeszcze przed samym głosowaniem prezydent, projekt budżetu na 2019 złożył jego poprzednik w listopadzie 2018 roku. – Od samego początku podnosiłem tę kwestię, że stan finansów naszego miasta jest wynikiem takiej, a nie innej polityki przez wiele lat, a jej potworną wadą jest to, że wydatki bieżące są praktycznie równe wpływom bieżącym, powoduje to, że jakakolwiek próba radykalniejszej zmiany w budżecie spowoduje zaniechanie tych przedsięwzięć, które były rozpoczęte jeszcze za mojego poprzednika. Nie miało to sensu w przypadku zaawansowanych projektów – mówił. Polowy zwrócił uwagę na wysokość dofinansowań. Powiedział, że jeśli osiągnęło się poziom 50%, to było maksimum. – Te poziomy były niższe – ocenił.

D. Polowy mówił też o sztandarowym projekcie H2Ostróg. – W 2019 roku zostało więcej kredytu do spłaty niż udało się spłacić w latach poprzednich, tak ta splata została ustawiona, na ostatnie lata raty po 2 mln, mimo że już dawno ukończono inwestycję. To powoduje, że nie można sięgać po nowe projekty, bo należy zaspokoić poprzednie wierzytelności – powiedział włodarz.

Dalej mówił o trendach w oświacie, jakie były przez ostatnie lata. – Wzrosty z roku na rok sięgały 5% i zawsze były korygowane. Nigdy się nie udało utrzymać w ramach pierwotnego planu – powiedział.

Wielokrotnie dookreślałem to, że należy się mocno pochylać na wydatkami bieżącymi, bo tylko to umożliwi nam racjonalne sięganie po ewentualne środki zewnętrzne, ale zawsze jednak trzeba mieć wkład własny z tego, co wpływa do kasy miasta, a jeśli wydajemy tyle samo, co wpływa, to na wkład własny może nie starczyć – wyjaśniał prezydent. Na koniec zwrócił się do radnych. – Apeluję, aby oddać głos za wotum zaufania dla prezydent i zastępców i dla tej szansy, która stoi przed nami przez najbliższe kilka lat – powiedział.

Kto za, kto przeciw

W głosowaniu nad wotum zaufania dla prezydenta Dariusza Polowego 11 radnych było i tyle samo przeciw. To przesądziło o braku wotum zaufania.

Głosy za: Marian Czerner, Leon Fiołka, Józef Galli, Zygmunt Kobylak, Magdalena Kusy, Jarosław Łęski, Dawid Łomnicki, Ludmiła Nowacka, Anna Ronin, Zuzanna Tomaszewska, Anna Wacławczyk.

Głosy przeciw: Stanisław Borowik, Marcin Fica, Justyna Henek-Wypiór, Piotr Klima, Michał Kuliga, Mirosław Lenk, Henryk Mainusz, Paweł Rycka, Anna Szukalska, Michał Szukalski, Eugeniusz Wyglenda.

Od głosu wstrzymała się Krystyna Klimaszewska.

Konsekwencje

Brak wotum zaufania dla D. Polowego póki co nie niesie za sobą żądnych konsekwencji, gdyby jednak prezydent Polowy nie uzyskał wotum za 2020 rok, wtedy Rada Miasta może podjąć uchwałę o referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Podczas lipcowej sesji radni przyjęli uchwałę w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2019 rok, a także uchwała w sprawie udzielenia Prezydentowi Miasta Racibórz absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2019 rok.

C

Służbowe podróże prezydenta

Klub Radnych Razem dla Raciborza zawnioskował o rozliczenie służbowych podróży prezydenta Dariusza Polowy za okres od stycznia 2019 roku do 30 czerwca 2020 roku. Radni w interpelacji zwrócili się o podanie ilości wyjazdów, celu i kosztów oraz uzyskanych korzyści dla miasta.

– Rolą prezydenta, oprócz zarządzania miastem, jest reprezentowanie go i jego mieszkańców na zewnątrz – uważa D. Polowy. – Stąd też z obowiązku jako prezydent odbywam podróże służbowe odpowiadając na przesłane zaproszenia (udział w kongresach, konferencjach); biorąc udział w posiedzeniach grup, których jako głowa miasta jestem członkiem (np. Posiedzenia Zarządu Związku Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego); a także samemu inicjując spotkania i rozmowy z decydentami – czy to na najwyższym szczeblu administracji samorządowej – Marszałkiem Województwa Śląskiego, czy to na szczeblu administracji rządowej, lobbując o kwestie ważne z punktu widzenia Raciborza i jego mieszkańców. To właśnie dzięki takim wizytom skutecznie doprowadziłem m. in. do ulokowania w Raciborzu Stacji Pomiarowej Jakości Powietrza – czytamy w odpowiedzi prezydenta.

Zdaniem prezydenta Dariusza Polowego wartość osobistych kontaktów i relacji jest nie do przecenienia, a ich budowanie wymaga zaangażowania i czasu. D. Polowy jako konkretne korzyści dla Raciborza wymienił na przykład organizowane w Raciborzu spotkania lokalnych samorządowców, przedsiębiorców i mieszkańców m. in. z Marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim, wicepremierem Jarosławem Gowinem, minister Rozwoju Jadwigą Emilewicz czy wiceministrem Pawłem Jabłońskim. Jak napisał D. Polowy, podczas tych spotkań zebrani mają szansę przebić się ze swoimi uwagami i problemami.

– To promocja Raciborza, który z pewnością przestaje być anonimowym miasteczkiem gdzieś w Polsce – wymienił jako kolejne korzyści prezydent Polowy. – Wicepremier rządu przemawiający z herbem Raciborza w tle, mówiący wyraźnie, że będzie wspierał Racibórz i prezydenta miasta w realizacji programu wyborczego, to jest rzecz niebagatelna. Tych rezultatów nie da się przecenić. Efektem nie mniej ważnym jest także nawiązanie współpracy i wymiana doświadczeń z innymi samorządami: z jednej strony partnerskimi, ale i takimi, z którymi łączą nas wspólne bolączki np. miastem Zamość. Czasem mój wyjazd skutkuje solidarnym ruchem, jak w przypadku apelu „POLAND FIRST TO FIGHT”. Przypomnę, to apel wystosowany w związku z próbami fałszowania historii w reakcji na grudniowe słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, który zarzucił Polsce współpracę z nazistowskimi Niemcami oraz dezawuował zbrodnie Armii Czerwonej na Narodzie Polskim. Wypracowaliśmy to razem z samorządowcami na jednym ze spotkań w Warszawie. Moją rolą było, jest i – tak długo jak będę prezydentem – nadal będzie promocja Raciborza i zabieganie o nasze interesy tam, gdzie to tylko możliwe – odpowiedział prezydent.

Od odpowiedzi na interpelację dołączono listę delegacji i ich koszty. Od stycznia 2019 roku do czerwca 2020 włodarz odbył ponad 90 delegacji na łączną wartość 11 926,51 zł.