Radni przegłosowali podwyżki czynszu

2
66
Podwyżki czynszu w Wodzisławiu Śl.

– Wszyscy dobrze wiemy w jakim stanie jest wiele naszych bloków. Od lat nie było w nich remontów i nie łudźmy się, że bez podwyżek stawek czynszu miasto będzie miało za co te remonty przeprowadzać – tłumaczyła wodzisławskim radnym wiceprezydent Barbara Chrobok. Jej słowa spotkały się z dezaprobatą części radnych oraz mieszkańców przyglądających się obradom.

Propozycja magistratu zakładała bowiem podniesienie opłat dla wszystkich najemców. Ponadto dodatkowe koszty mieliby ponosić mieszkańcy budynków położonych w I strefie (o 15%), nieruchomości w których jest winda (o 1%), domofon założony przez gminę (o 1%), stermomodernizowanych (o 10%) czy posiadaących instalację centralnego ogrzewania (o 5%). Plan Urzędu Miasta zakładał także obniżki dla osób zamieszkujących lokale bez łazienki lub WC (o 5%) i na pierwszym piętrze (o 2%). Do tego należy doliczyć składkę na fundusz remontowy w wysokości 2 zł za m2. Opłaty za mieszkanie miałyby wzrosnąć nawet o 35% (w zależności od przysługujących danemu najemcy ulg) i wynosić ponad 100 zł miesięcznie.

– To skandal! – denerwowali się mieszkańcy. – Nasze mieszkania to ruiny, z budynków sypie się tynk, a parkingi przed blokiem przypominają szwajcarski ser! A wy nam każecie teraz płacić więcej? Może najpierw pokażcie, że coś robicie, wyrzućcie tych, którzy nie chcą płacić za mieszkanie, a potem mówcie o podwyżkach.
Również część radnych z dezaprobatą oceniła prezydencki projekt. Arkadiusz Kochanowicz przypominał, że powołanie w ubiegłym roku spółki Domaro miało rozwiązać trudną sytuację. – Rada Miasta została wprowadzona w błąd. Nie dość, że nie ma poprawy, to mamy teraz ogłosić podwyżkę. Ja do tego ręki nie przyłożę – mówił radny. – Proponuję wycofać tę uchwałę z porządku obrad, przemyśleć to wszystko jeszcze raz i zająć się nią na następnej sesji.
Podobne stanowisko zajął również m.in. Dezyderiusz Szwagrzak, ale wniosek nie zyskał poparcia większości radnych. Nie udało się także przeforsować pomysłu stopniowego podnoszenia stawek za czynsz.

Radna Izabela Kalinowska zaproponowała z kolei obniżenie podwyżki dla mieszkańców I strefy z 15 do 10%. Wniosek ten spotkał się z życzliwym przyjęciem 14 samorządowców i okazał się jedyną zmianą wprowadzoną do projektu prezydenta. W tej sytuacji Szwagrzak zawnioskował o przeprowadzenie imiennego głosowania, ale 12 radnych zagłosowało przeciw takiemu rozwiązaniu.  – Ta decyzja doprowadzi do tego, że jeszcze mniej osób będzie płacić czynsz! Już przecież słyszymy takie głosy – mówił radny Marian Plewnia.
Ostatecznie projekt uchwały został przyjęty 13 głosami (3 osoby były przeciw, 4 wstrzymały się od głosu).

/kc/
Fot. Justyna Koniszewska