Zielone Czeki 2016

1
135
zdj. WFOŚiGW w Katowicach

„Zielone Czeki” to doroczna nagroda finansowa przyznawana z okazji „Dnia Ziemi”. Od 1994 roku nagradzane są osoby wyróżniające się w działalności proekologicznej na terenie województwa śląskiego.  Do tej pory gratyfikację otrzymało ponad 230 osób. Mimo to, chętnych nadal nie brakuje. – Ja nawet myślę, że chętnych przybywa i można powiedzieć, że rośnie jakość potencjalnych laureatów. Składane projekty są coraz bardziej ciekawe. Spektrum zainteresowania, jeśli chodzi o środowiska także rośnie – mamy coraz więcej pracowników naukowych, którzy reprezentują siebie ale również renomowane wyższe uczelnie – mówił Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW w Katowicach.

Laureatów wyłoniono w 6 kategoriach: innowacje i technologie, programy i akcje dotyczące ochrony przyrody, prace naukowo-badawcze, edukacja ekologiczna dzieci i młodzieży, publicystyka ekologiczna oraz działania popularyzatorskie i promocja postaw proekologicznych.

Do tegorocznej edycji konkursu wpłynęło 40 zgłoszeń. „Zielone czeki” przyznała 16-sto osobowa Kapituła składająca się z ekspertów, pracowników naukowych oraz działaczy na rzecz ochrony środowiska i popularyzacji przyrody. Przewodniczącym jury był Bernard Błaszczyk, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach.

Pierwsze nagrody przyznano w kategorii „Innowacje i technologie” – nikt nie otrzymał Zielonego Czeku, natomiast wręczono dwa dyplomy uznania. Pierwszy trafił do Piotra Komrausa za innowacyjny program ograniczania strat wody. Drugim wyróżnionym został Bogusław Berka z Bojanowa. Dyplom otrzymał za zastąpienie węgla i oleju opałowego paliwem gazowym w procesie suszenia zbóż na terenie obiektu w Bojanowie spółki AGROMAX. – Spadły zanieczyszczenia jeśli chodzi o związki szkodliwe i pyły. Wszystko zmieniło się jeśli chodzi o ekonomikę. Proces suszenia zbóż nasion jest teraz tańszy. Jest to bardzo opłacalne działanie, prowadzimy to już drugi rok. Sądzę, że to rozwiązanie na pewno nie zostanie przebite innymi źródłami energii. Cała innowacja polegała na tym, że doprowadziliśmy do gminy Krzanowice gaz, którego wcześniej nie było. A zastosowanie tego źródła energii do suszenia nie jest taką nowością – ożywiliśmy trochę gminę i pokazaliśmy, że można zastosować tańsze i bezpieczniejsze źródło energii – komentował Bogusław Berka.

Druga kategoria, w której przyznano aż dwa Zielone Czeki, z uwagi na to, że w poprzedniej nie wyłoniono laureata, to „Programy i akcje proekologiczne dotyczące ochrony przyrody”. Pierwszy czek otrzymał dr hab. prof. UŚ Tomasz Pietrzykowski za unikalną działalność społeczną w dziedzinie poprawy standardów prawnej ochrony zwierząt w Polsce. – To jest empatia, poczucie niezgody na sposób traktowania zwierząt, na krzywdy, cierpienie, które im systematycznie wyrządzamy. Jak człowiek to raz dostrzeże, to trudno jest to potem zignorować.  Nie każdy może realizować to przez własną działalność, ja akurat mam tę okazję, że jako prawnik mogę wnieść swój wkład w próbę poprawiania prawnych standardów ochrony zwierząt. Pierwsza akcja, w której brałem udział niemal 30 lat temu, to był dwuosobowy protest przeciwko cyrkowi w Raciborzu. Tu nie chodzi o jakieś konkretne gatunki, ale o formę wykorzystywania zwierząt, czasem z bardzo trywialnych powodów i cyrk jest tego sztandarowym przykładem – opowiadał dr hab. prof. UŚ Tomasz Pietrzykowski.

Ponadto w tej kategorii Zielony Czek otrzymał zespół: Maja Głowacka i Bogdan Ogrodnik – za opracowanie i przeprowadzenie autorskich programów Badamy, Poznajemy, Chronimy – Program czynnej ochrony przyrody w lasach nadleśnictwa Rybnik oraz program Przyrodnicze Katowice. – My zabieramy dzieci i młodzież do lasów, ale nie tylko tych bardzo dzikich, naturalnych i cennych ale przede wszystkim zabieramy je w miejsca, które są najbliżej ich szkoły i domu – by zbliżyły się do tego konkretnego miejsca, które mają obok siebie.  Mamy takie przypadki, że dzieci z gimnazjum są po raz pierwszy w lesie. A takie sytuacje, że wchodzą w głąb lasu czy schodzą ze ścieżki to całkowita nowość. Dlatego rozwijamy kierunek zajęć dla rodziców z dziećmi. – mówiła Maja Głowacka, laureatka Zielonego Czeku.

W kategorii „Prace naukowo-badawcze” przyznano dyplom uznania dla Dariusza Tlałki oraz dyplom honorowy dla dra Andrzeja Tyca za długoletnią pracę naukową na rzecz ochrony przyrody regionu. Natomiast nagroda główna – Zielony Czek  – trafił w ręce dra inż. Krzysztofa Klejnowskiego za długoletnią pracę naukową na rzecz ochrony powietrza. – My zajmujemy się badaniami cząstek stałych, które są głównym składnikiem smogu. Badamy skład chemiczny i szukamy przyczyn, czyli źródeł pochodzenia tych zanieczyszczeń. Głównie skupiliśmy się w badaniach na substancjach bogatych w węgiel. Badania, które prowadzimy i wyniki, które uzyskaliśmy,  pokazują, że istotą problemu z którym mamy do czynienia na śląsku jest problem niewłaściwych warunków spalania paliw w piecach. – wyjaśniał  dr inż. Krzysztof Klejnowski.

Następną kategorią, w której przyznano nagrody jest „Edukacja ekologiczna dzieci i młodzieży”. Zielony Czek otrzymał zespół: Ewa Cornik, Katarzyna Wojtal i Jarosław Wesołek – nauczyciele przedmiotów matematyczno-przyrodniczych. – Ważna jest współpraca nauczycieli ze szkół ponadgimnazjalnych z nauczycielami z gimnazjów i podstawówek. Jak mamy kontakt jest dużo łatwiej – mówił Jarosław Wesołek. Ponadto w tej kategorii dyplom uznania otrzymał zespół Robert Mańczyk, Dariusz Heppner i Bogdan Kubat.

Następna kategoria dotyczyła publicystyki ekologicznej, jednak w tym wypadku nie przyznano żadnej nagrody.

Ostatnia kategoria, w której nagradzano pasjonatów ekologii, to „Działania popularyzatorskie i promocja postaw proekologicznych”.  W tym przypadku również przyznano dwie nagrody główne. Pierwszy czek trafił do zespołu, w którego skład wchodzi Maria Staniszewska, Halina Stolarczyk oraz Aleksandra Józewicz.  – Moim odbiorcą głównym są decydenci – posłowie, ministrowie itd. Jest łatwiej, bo traktujemy się jako eko-partnerzy. Poza tym od kilku lat zmieniamy się i coraz bardziej rozumiemy ekologię – tłumaczyła Maria Stanisławska. Drugi czek powędrował w ręce Piotra Kohuta oraz Józefa Michałka za rozpowszechnianie idei Redyku Karpackiego w Beskidach oraz zaangażowanie w program OWCA plus. – Śląsk to także piękne góry. My chcemy zmieniać świadomość wśród mieszkańców dotyczącą pasterzy i owiec. W Polsce jest tylko 100 baców, to bardzo mało. Jeżeli zaginie pasterstwo i wiele umiejętności, to może to mieć nieodwracalne skutki – wyjaśniali laureaci.

Poza Zielonymi Czekami przyznano również, nie mniej istotną, nagrodę specjalną, którą otrzymali Czesław Śleziak oraz Grzegorz Pasieka za działania popularyzatorskie wśród przedsiębiorców poprzez organizacje szkoleń, konferencji a także seminariów na tematy związane z ochroną środowiska. – Wiele się zmieniło. Polska z ideą ochrony środowiska mierzy się już od lat 90-tych. Zmniejszyliśmy dystans do krajów Unii Europejskiej, jednak przed nami jeszcze wiele do  zrobienia w różnych wymiarach i z tym trzeba się w ciągu najbliższych lat zmierzyć. – mówił  Czesław Śleziak.

Uroczystą galę wręczenia "Zielonych Czeków" zakończył występ trzech tenorów Zespołu Śląsk: Michała Borkowskiego, Piotra Koprowskiego i Piotra Nikiela.
 

"Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach". 

 

/ic/