Co zamierza rząd w sprawie Odry, czyli rzeką tam i z powrotem

3
13
Fot. Paweł Strzelczyk
Czesław Żukowski, występując na forum rady miasta Racibórz, streścił zamierzenia rządu odnośnie budowy zbiornika Racibórz Dolny, kanału Łaba-Odra-Dunaj umożliwiającego żeglugę pomiędzy północnymi a południowymi morzami europejskimi oraz żywotnym w Raciborzu tematem Odry.
 
Nie padło zbyt wiele konkretów, ale trudno się dziwić. Nowy rząd funkcjonuje póki co od 3 miesięcy, stąd na razie większość zagadnień jest w sferze analiz i przyszłego planowania. Niemniej jednak słychać odważne deklaracje, co do zmiany priorytetów i dotychczasowej polityki  względem poruszanych zagadnień. Żukowski dość asekuracyjnie unikał jednoznacznych odpowiedzi, jednak jak zaznaczył, nie mówiłby o tym, gdyby nie był przez ministerstwo upoważniony. Czyli śmiałe plany są, na realizację przyjdzie trochę poczekać. 
 
Dla Raciborza brzmi to obiecująco, zwłaszcza biorąc pod uwagę dotychczasową politykę odkładania na bliżej nieokreśloną przyszłość zatytułowaną "jakoś to będzie”. Jeśli zaś chodzi o Odrę, to są zamiary uczynienia ją rzeką o przynajmniej IV klasie żeglowności na całym biegu. Co to oznacza? Dotychczas żegluga śródlądowa nie była priorytetem i Odra stanowiła owszem ważny szlak komunikacyjny, ale na wyznaczonych odcinkach. Jeśli uda się zrealizować zamiary, to IV klasa żeglowności oznacza: – minimum 2,5 metra głębokości, – odpowiednia szerokość, aby dwa statki mogły się minąć, – brak odcinków uniemożliwiających przepływ długich jednostek (np. barek z naczepami).
 
Według Żukowskiego, klasy I – III mają znaczenie regionalne. IV klasa to już jak droga ekspresowa przy drodze powiatowej. Szlaki śródlądowe dzielą się następująco:  I klasa – < 400 t, II klasa – 400-650 t,  III klasa – 650-1000 t,  IV klasa – 1000-1500 t, Va klasa – 1500-3000 t, Vb klasa – > 3000 t.
 
 
/ps/