Mieszkaniec Radlina zbudował wyjątkową makietę „Emmagrube”

4
112
Fot. UM Radlin

Trzy lata pracy, tysiące godzin spędzone nad fotografiami i makietą, dziesiątki tysięcy małych drewnianych elementów… Ale efekt prac pana Bronisława Capłapa jest oszołamiający. Pan Bronisław, pasjonat historii i dawnej śląskiej architektury, od ponad trzydziestu lat pracuje w radlińskiej kopalni. Dla autora makiety, budynek cechowni kopalni "Emma" sprzed stu lat, wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą, był prawdziwym, miejscowym dziełem sztuki, wyrażającym najwyższy kunszt w architekturze. Dziś z zabytkowych zabudowań pozostało niewiele – ocalała jedynie łaźnia i przebudowany budynek cechowni. Chcąc zachować przynajmniej symbolicznie klimat starej kopalni, pan Bronisław postanowił stworzyć makietę.

W swojej pracy wykorzystał wiele, bardzo zróżnicowanych elementów. Były to patyczki do lodów, wykałaczki, bambusowe rurki, patyki do szaszłyków, rury, maty, rurki mosiężne, drut modelarski stalowy i mosiężny, lampki ledowe a nawet… końcówki drewnianych mieszadełek do kawy.

Gotowa makieta robi niesamowite wrażenie, jednocześnie budząc smutne refleksje na temat tego, co wydarzyło się z regionalną architekturą w latach 60. i 70.: – Zafascynowany dziełem ludzkich rąk do dziś nie mogę zrozumieć mechanizmów minionych lat, które nosiły w sobie zarzewie niszczenia wszystkiego, co było wytworem przeszłości, bez względu na wartość historyczną, bo ważniejsze były aspekty polityczne bądź inne, mniej mi znane – mówi z żalem pan Bronisław, dodając, że właśnie w ten sposób z mapy Radlina zniknęły górnicze osady – familoki na "Bottropie", osiedle górnicze na Makuszyńskiego (dawnej ul.Szkolnej) i inne zabudowania w Biertułtowach.

Klimat górniczego Radlina sprzed stu lat możemy dziś jednak poczuć dzięki wyjątkowej pracy pana Bronisława. Zdjęcia makiety prezentujemy poniżej.

kk
Fot. UM Radlin