Kędzierzyn-Koźle: Wielkie nadzieje w ZAKS-ie

3
39
01.jpg

Transferowa karuzela przed rozpoczęciem sezonu, czyli zakontraktowanie wschodzących gwiazd reprezentacji Francji i Belgii: błyskotliwy rozgrywający Benjamin Toniutti (wybrany najlepszym rozgrywającym Final Six Ligi Światowej 2015), świetny przyjmujący Kevin Tillie (syn trenera reprezentacji Francji – Laurenta Tillie) czy utalentowany Belg Sam Deroo. Poza tym świetnym ruchem transferowym było podpisanie umowy z słynnym trenerem Ferdinando De Giorgim (odnosił sukcesy z Lube Bancą Maceratą w Serie A (2005-2010), której barw bronił Sebastian Świderski w latach 2007-2010). To sprawia, że ZAKSA pretenduje do walki o mistrzostwo PlusLigi.

Warto wspomnieć o długo oczekiwanym przez sympatyków ZAKS-y powrocie do gry Grzegorza Boćka, który – z powodu ciężkiej choroby – zawiesił karierę siatkarską. Nie możemy zapominać o pukającym do kadry A Łukaszu Wiśniewskim czy solidnym ukraińskim środkowym Juriju Gładyrze, a także wartościowym rezerwowym Dominiku Witczaku. Również reprezentacyjny libero Paweł Zatorski nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

Wyjazdowy pojedynek z Cerradem (drużyną Raula Lozano) nie zweryfikował jeszcze formy ekipy z Kędzierzyna, lecz dał odpowiedź na pytania: jaki potencjał drzemie w drużynie i czy zespół jest gotowy stawić czoło ligowym potentatom: Resovii, Skrze czy LOTOS-owi. W trakcie meczu kędzierzynianie przeżywali huśtawkę nastrojów, po wygranej pierwszej partii 25:22, nastąpiła porażka w dwóch kolejnych 25:23, 25:21. W trzecim secie przy stanie 13:8 dla gospodarzy trener De Giorgi zdecydował się na podwójną zmianę. Na boisko w miejsce nierówno grających Deroo i Konarskiego weszli Rafał Buszek i Grzegorz Bociek, którzy diametralnie odmienili oblicze zespołu. Jako pierwszy sygnał do ataku i odrabiania strat dał Buszek, który zdobył 3 punkty zagrywką. Chwilę później, gdy w polu zagrywki stanął Bociek, popisał się serią potężnych i skutecznych serwisów. Gołym okiem można było dostrzec determinację i głód siatkówki atakującego gości. Drużyna z Kędzierzyna z nawiązką odrobiła straty i wygrała seta 25:18. W piątym secie rozpędzona ZAKSA nie dała szans gospodarzom, wygrywając 15:8. Reasumując, mimo nierównej gry, ZAKSA potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
 
Po meczu nasuwają się pytania: Czy Dawid Konarski okaże się godnym następcą Antonina Rouziere'a? Czy Benjamin Toniutti wypełni lukę po Pawle Zagumnym? Wreszcie, czy Kevin Tillie i Sam Deroo będą tak błyskotliwi i przebojowi na przyjęciu jak Louis Felipe Fonteles? Ponadto, czy Rafał Buszek będzie wystarczająco mocnym punktem drużyny? No cóż, czas pokaże…

A propos, ZAKSA (choć w mocno okrojonym składzie) w dniach 1-4 października br. uczestniczyła w Międzynarodowym Turnieju Siatkówki o Puchar Prezydenta Miasta Raciborza Mirosława Lenka (zajęła 5 miejsce – przyp. red.).
 
W każdym razie kibicujemy drużynie, która jest bliska sercom sympatyków siatkówki w Raciborzu i okolicach.

 

/MA/

 

Fot. Adrian Sawko