Lament „jednorękich bandytów”

2
17
policja_4_0_32.jpg
Służba Celna apeluje o wypowiedzenie umów najmu właścicielom automatów do gry.
 
 
Po słynnej aferze hazardowej posłowie i senatorzy postanowili radykalnie rozprawić się z problemem „grywania” na jednorękich bandytach. Postanowienie zmaterializowało się w postaci szeregu aktów prawnych. Ich treść wyrażała przede wszystkim konieczność likwidacji maszyn w lokalach i wyeliminowania z obrotu osławionych „maszynek”. Co innego jednak normy prawne, a co innego rzeczywistość. Na maszynkach się dalej gra, a ich właściciele ani myślą zwijać biznes. Dlatego też Służba Cywilna, która gry hazardowe w tej formule ma pod swoją opieką zwraca się do właścicieli lokali, aby wypowiedzieli umowy najmu właścicielom automatów do gry, ponieważ łamią oni w ten sposób przepisy ustawy o grach hazardowych z 2009r. W innym przypadku, jeśli funkcjonariusze Służby Celnej stwierdzą, że na maszynkach dalej uprawia się hazard, to właściciel lokalu będzie ponosił odpowiedzialność na równi z właścicielami automatów. Kary w tym przypadku nie są najmniejsze. Właściciel lokalu będzie bowiem musiał uiścić 12 tysięcy złotych od jednego tylko jednorękiego bandyty. Co więcej muszą uważać również grający, ponieważ karze podlegają nawet osoby automat do gry. 
 
 
/l/