Wodzisław: Miasto i powiat jak pies z kotem? Spór o remont ulicy Chrobrego

2
45
01_miasto_powiat.JPG

Niektórzy twierdzą, że mimo tego, że siedziby Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta sąsiadują ze sobą, to obie instytucje nie umieją się ze sobą dogadać.

 

Pod koniec zeszłego roku radni miasta Wodzisławia Śląskiego zadeklarowali Starostwu Powiatowemu pomoc finansową w wysokości 350 tys. zł z przeznaczeniem na remonty dróg zarządzanych przez Powiatowy Zarząd Dróg. PZD podzieliło przeznaczone przez miasto pieniądze na cztery inwestycje. Takie stanowisko zostało zaprezentowane radnym powiatowym. Wydawało się, że miasto i powiat dogadały się. Zaplanowano termin spotkania, podczas którego radni wspólnie mieli podjąć decyzję w tym temacie. Miała być to jedynie formalność. Okazało się, że tuż przed spotkaniem radni miejscy całkowicie zmienili swoje stanowisko. Ich zdaniem zaproponowany przez Starostwo Powiatowe zakres inwestycji nie uwzględniał krytycznego stanu ul. Oraczy oraz złego stanu ul. Chrobrego.

 

Temat odbił się echem zarówno podczas ostatniej sesji Rady Miasta, jak i podczas sesji Rady Powiatu. Radny miejski, Adam Króliczek poddał wątpliwości wiarygodność Starostwa co do remontu ul. Chrobrego. Jego zdaniem starostwo już kilka razy wspominało o remoncie, a nigdy nie doprowadziło sprawy do końca. Radny wysłał kilka pism, w których prosił wicestarostę Dariusza Prusa o pisemne zapewnienie, że droga będzie kompleksowo zmodernizowana. – Jest to główna ulica w dzielnicy. Ostatnio robiono u nas kanalizacje i cały ruch w Radlinie II był sparaliżowany. Nie można rozkopywać co roku tej drogi. Trzeba to załatwić w sposób kompleksowy – mówił radny Króliczek. Wicestarosta pojawił się na sesji, aby odpowiedzieć na pytania radnego. Podkreślił, że zrobił to tylko ze względu na dobre relacje starosty i prezydenta. Zdaniem wicestarosty remont tej drogi kosztowałby 15-20 mln zł, a powiat na wszystkie inwestycje drogowe może przeznaczyć 5 mln zł. – Jeśli myśli Pan, że tą drogę można wyremontować kompleksowo tylko z pieniędzy powiatu to ma Pan duże poczucie humoru – mówił Dariusz Prus. W tym roku postać ma dokumentacja projektowa. Później ewentualnie będzie można starać się o jakieś środki zewnętrzne.

 

Dzień później na sesji powiatowej do spotkania nawiązał radny Ireneusz Serwotka. – Zostaliśmy jako radni wyprowadzeni w pole. Najpierw coś jest uzgadniane, a potem przychodzimy na spotkanie i jest wielkie zaskoczenie – mówił. Radny przytoczył także fragment rozmowy ze starostą, podczas której przewodniczący zarządu powiatu miał powiedzieć, że "do poniedziałku ustalenia z prezydentem były aktualne, a we wtorek wzięły w łeb". – Nie wiem jak wygląda współpraca pomiędzy miastem i powiatem, ale ja czegoś takiego nie akceptuję, bo już drugi raz miasto wyprowadziło nas na manowce – dodał Ireneusz Serwotka, który u podstaw tych decyzji doszukuje się jakiegoś konfliktu. Jego zdaniem oba te organy powinny ze sobą dobrze współpracować, tym bardziej, że ich siedziby mieszczą się na tej samej ulicy.

 

 

KOMENTARZ

Starosta Powiatu Wodzisławskiego, Tadeusz Skatuła:

 

Ciągle słyszę jak to się źle układa ta współpraca pomiędzy Bogumińską 4 a Bogumińską 2. Chcę powiedzieć, że współpraca między miastem a powiatem układa się dobrze. I nie można mówić, że współpraca układa się źle tylko na podstawie jednego spotkania, w którym radni uczestniczyli. Bo to, że zostały uzgodnione z panem prezydentem te roboty na drogach powiatowych na terenie miasta, w których swój udział zadeklarowało miasto to jest faktem i kto był na spotkaniu z radnymi miejskimi, to potwierdzi. Faktem jest też to, że przed tym spotkaniem z miejskimi radnymi odbyło się posiedzenie dwóch miejskich komisji. Radni miasta Wodzisławia wpłynęli na pana prezydenta, aby zmienić ustalenia, które zostały wcześniej podjęte z PZD i z panem wicestarostą a zaakceptowane przeze mnie. W związku z tym pan prezydent powiedział również na tym spotkaniu, że jest tylko organem wykonawczym i podpisuje się pod tym, co radni zadecydowali. W związku z tym nie widzę żadnych problemów, aby dostosować się do życzeń radnych miejskich z uwagi na to, że to oni zdecydowali, iż 350 tysięcy przeznaczają na inwestycje na wskazanych przez siebie drogach powiatowych. I tu nie ma żadnych nieporozumień. Te uwagi zostały uwzględnione i sprecyzowane. Jednak przekazałem panu przewodniczącemu rady miasta, że 800 tys. zł, które my przekazujemy na remonty dróg powiatowych na terenie miasta, są naszymi pieniędzmi i to my decydujemy o tym, w jaki sposób mają zostać wykorzystane, zwłaszcza, że w większości uwzględniliśmy to, co radni miejscy zaproponowali.

 

 

/Paulina Krupińska/