Miasto Wodzisław rozmawia z przedsiębiorcami o tworzeniu Slow City

3
99

Mieczysław Kieca,  prezydent Wodzisławia, od lat szanujący dialog z przedsiębiorcami, podkreślił, że mimo że Wodzisław jest mały, to ma niesamowity potencjał.

– Slow City – co to oznacza? To jest takie miasto, gdzie się wybiera to coś, czym miasto szczyci się do tej pory na własny użytek, ale co nabiera rozgłosu i staje się motorem rozwoju ruchu turystycznego i przyciąga ludzi do tego miasta. Jest ukierunkowane na turystykę niszową, na osoby oczekujące na (specjalne?) oferty tematyczne. Ich łączy jeden cel – dobrze żyć w małej społeczności. Zachęcają do spokojnego stylu życia, łączą poszanowanie historii z nowoczesnością, w szczególny sposób dbają o kultywowanie tradycji, o dawne rzemiosło i lokalną kuchnię. Istotnym elementem jest tworzenie warunków do spędzania czasu wolnego – mówił Krzysztof Dybiec, prezes izby gospodarczej, do zebranych przedsiębiorców, którzy reprezentują nietuzinkowe rzemiosło, kultywują rodzinne firmy i realizują niszowe projekty.

Mieczysław Kieca,  prezydent Wodzisławia, od lat szanujący dialog z przedsiębiorcami, podkreślił, że mimo że Wodzisław jest mały, to ma niesamowity potencjał. Trzeba tylko trochę zmienić myślenie niektórych mieszkańców, aby przestali się wstydzić miasta tylko dlatego ze jest małe i z tego powodu szukać innego miejsca na ziemi. Musimy wypracować nowy pomysł na dalszy rozwój tego miasta z wykorzystaniem przestrzeni publicznej. I mamy to zrobić my sami, a nie ktoś inny, kto przyjedzie nie wiadomo skąd.

/i/

Fot. Ireneusz Burek