Racibórz: Protest przeciw wycince drzew

1
81
01_protest_warszawska_fot1.JPG

Urząd Miasta przedstawił trzy koncepcje zagospodarowania skweru na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Wczasowej w Raciborzu. Dziś miejsce to służy przede wszystkim właścicielom psów, którzy upodobali je sobie na spacery ze swoimi pupilami. Pozostali mieszkańcy alejkę biegnącą przez skwer traktują po prostu jako "skrót" pomiędzy ulicą Warszawską i Wczasową. Jednak są i tacy, dla których skwer ma większe znaczenie. – Na skwerze rośnie 28 potężnych drzew, w których niektóre mają ponad 50 lat. Drzewa nie tylko produkują tlen, ale także są schronieniem dla ptactwa. Urząd chce wyciąć te stare, duże drzewa i posadzić nowe. To jest nie do przyjęcia i nie ma żadnego sensu. Pieniądze, które miasto chce wydać na to przedsiewzięcie, można byłoby wydać w inny, bardziej racjonalny sposób. Po co wycinać drzewa i w ich miejscu sadzić nowe? – pytają oburzeni mieszkańcy. Mówią stanowcze "nie" wycince tych drzew i – aby dać temu wyraz – organizują zbiórkę podpisów pod listem protestacyjnym w tej sprawie. Jak przekonuje Maciej Piątek z Wydziału Gospodarki Miejskiej, Urząd Miasta nie podjął żadnej decyzji w sprawie zagospodarowania skweru na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Wczasowej czy też w sprawie wycinki drzew. Biuro projektowe urzędu przygotowało trzy koncepcje, które przedstawiono mieszkańcom. To właśnie oni mieli zdecydować o wyborze tej, która będzie realizowana lub zaproponować inne rozwiązanie. – To nie był nawet projekt zagospodarowania. To były propozycje. Prezydent chciał poznać opinie mieszkańców w tej sprawie – mówi Maciej Piątek. Dlatego właśnie 7 października w Urzędzie Miasta zorganizowano spotkanie konsultacyjne. Na spotkaniu pojawił się tylko jeden mieszkaniec, Bogdan Siwak. Opowiedział się za rewitalizacją skweru, ale bez naruszenia drzewostanu. Zaproponował, aby wyremontować alejki i posadzić krzewy. Dodał, że nie jest to tylko jego zdanie, ale wielu osób. – Chcieliśmy poprawić wygląd tego miejsca, a także stan trawników i alejki biegnącej przez skwer. Nie będzie to możliwe przy zachowaniu obecnego drzewostanu, gdyż korzenie drzew wychodzą ponad powierzchnię ziemi. Urząd zaproponował zatem nowe nasadzenia, remont alejki, która miała zostać wyłożona ekologicznym materiałem oraz rekultywację trawników. Jak widać, pomysł nie spotkał się ze społeczną akceptacją. Trudno powiedzieć, co będzie dalej z tym skwerem – tłumaczy Maciej Piątek. Mieszkańcy przeciwni wycince zgromadzili się 14 października na skwerze. Akcję protestacyjną zorganizowali radny Piotr Klima i Bogdan Siwak. – Jeżeli te drzewa byłyby suche i martwe, to nie mielibyśmy nic przeciwko wycince, ale one są zdrowe – tłumaczy swój udział w proteście radny Piotr Klima. – Zachodzi tutaj paradoks. Urząd chciał wyciąć te drzewa po to, aby posadzić nowe. Trzeba także podkreślić, że niektóre zaproponowane gatunki w ogóle nie nadają się do tego, aby posadzić je w tym miejscu – dodaje. Trwa zbiótka podpisów pod apelem do Prezydenta Raciborza Mirosława Lenka o niepodpisywanie zgody na wycinkę drzew na skwerze przy ulicy Warszawskiej. Podpisy można złożyć w aptece na rogu ulic Wojska Polskiego i Wileńskiej, w aptece przy ulicy Londzina, w sklepie plastycznym "Czarny kot" przy ulicy Opawskiej, w salonie krawieckim na ulicy Ogrodowej, w Przystanku Kulturalnym "Koniec Świata".

Paulina Krupińska

fot. Leszek Iwulski