Piją i spóźniają się. Prezydent Raciborza krytykuje artystów

2
23
29_0.JPG

– Nie powinien politykować – tak o koncercie Kukiza wyraża się prezydent. Bardziej jednak od politykowania razi go pijaństwo, spóźnianie się i gwiazdorskie maniery.

 

Znany z prawicowych poglądów Paweł Kukiz pozwolił sobie na wyrażenie ich, m.in. niepochlebnie wyrażając się o generałach Jaruzelskim i Kiszczaku. Ponoć przed zakontraktowaniem go na koncert w Raciborzu miał obiecać, iż tego nie zrobi. Stało się jednak inaczej. Prezydent Lenk czuje z tego powodu niesmak, jednak nie to najbardziej drażni go u artystów zapraszanych na koncerty organizowane przez miasto. Podczas posesyjnej konferencji prasowej skrytykował gwiazdy, które nader często bywają pijane, i to w sztok. Pijaństwo to zresztą nie jedyna przywara artystów. Na porządku dziennym jest spóźnianie się na koncerty, zdarzyło się nawet, iż jeden ze znanych wokalistów załatwił potrzebę fizjologiczną pod płotem, na oczach publiczności.

 

Sam jest zdania, iż wspomniane przywary to domena polskich wykonawców (zagranicznych stawia za wzór profesjonalizmu), ale poniekąd czuje się odpowiedzialny za taki stan rzeczy. – To my, samorządy, zepsuliśmy rynek i przyzwyczailiśmy ich do tego płacąc ciężkie pieniądze – twierdzi. Dlatego podziwia jednego ze swoich kolegów prezydentów, który spóźnionemu zespołowi po prostu nie zapłacił. – Tylko w ten sposób można ich zdyscyplinować – podsumowuje M. Lenk.

 

 

/ps/

/publ.a/