Nie jest tajemnicą, że sytuacja szpitala powiatowego z siedzibą w Wodzisławiu i Rydułtowach jest bardzo trudna. Placówka ma prawie 40 mln zł długu, większość oddziałów przynosi straty, a do tego konflikty personalne co jakiś czas wywołują burze medialne i przyczyniają się do wprowadzania kontrowersyjnych zmian. Zarząd Powiatu przyznaje, że dotychczasowa strategia udzielania szpitalowi dotacji, pożyczek i umorzeń nie przyniosła oczekiwanych efektów. – Nie ma wątpliwości, że bez tego wsparcia byłoby jeszcze gorzej – mówił starosta Ireneusz Serwotka podczas konferencji prasowej. – Ale w ostatnich latach pomoc, w różnych formach, wynosiła 22 mln zł, a sytuacja jest jaka jest. Nadal 39 mln długu.
Starosta dodawał też, że nie jest zachwycony przedstawionym przez dyrekcję Programem medycznym, ale trzeba zrobić wszystko, żeby został on wdrożony. – Oczywiście ten program jest obarczony ryzykiem. Ale doszliśmy do wniosku, że nie chcemy się poddać. Lepsze jest podjęcie nawet ryzykownego działania niż postawa rezygnacji – wyjaśniał Serwotka.
Na czym więc mają polegać zmiany?
Od 1 marca 2016 r. nastąpi połączenie czterech jednoimiennych oddziałów obecnie funkcjonujących zarówno w Wodzisławiu jak i Rydułtowach. Są to Oddziały Ginekologiczno-Położnicze, Neonatologiczne, Chirurgii Ogólnej oraz Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Już za trzy miesiące będą one zlokalizowane wyłącznie w Wodzisławiu. Zresztą już od 1 listopada opieka ginekologiczno-położnicza jest udzielana pacjentkom w wodzisławskiej siedzibie szpitala, z powodu zawieszenia, teoretycznie tylko czasowego, oddziału w Rydułtowach. Trudno jednak się spodziewać, że dyrekcja pozyska nowych lekarzy (w liczbie co najmniej sześciu) na tyle szybko, by oddział ponownie zaczął przyjmować kobiety przed końcem lutego przyszłego roku.
Budynki rydułtowskiej lecznicy nie będą jednak stać puste. Program medyczny zakłada utworzenie w nich Centrum Leczenia Wieku Podeszłego składającego się z Oddziału Chorób Wewnętrznych (z Pododdziałem Geriatrycznym i Kardiologicznym) oraz Zespołem Pracowni Diagnostycznych. Znajdą się tam m.in. Pracownia Densytometryczna, Psychologiczna i USG/UKG. Oprócz tego powstanie również Zakład Opiekuńczo-Leczniczy oraz Oddział i Zakład Rehabilitacji Leczniczej.
W Rydułtowach pojawi się również Ośrodek Ambulatoryjnego Leczenia Kobiety i ambulatorium chirurgiczne.
Proponowane zmiany mają poprawić wynik finansowy szpitala – ma on wynosić ponad 1,5 mln zł. Zgodnie z deklaracjami kierownictwa placówki, restrukturyzacja nie będzie wiązać się z redukcją zatrudnienia pracowników średniego szczebla – nie dotyczy to osób, które nabyły prawo do świadczeń emerytalnych lub przedemerytalnych i zatrudnionych na umowy na czas określony.
Pozytywne zmiany wymagają jednak… dodatkowych nakładów finansowych. Koszt remontów, adaptacji i przekształceń to ponad 25 mln zł. Realizacja Programu będzie przebiegać w etapach i zakończy się w 2019 r. Działania zaplanowane na przyszły rok będą wymagać nakładów w wysokości niemal 13 mln zł, a w kolejnych latach ponad 4 mln zł (2018) i prawie 9 mln zł (2019).
Skąd wziąć te pieniądze? Dyrekcja będzie starać się je pozyskać z Narodowego Funduszu Zdrowia i źródeł zewnętrznych i restrukturyzacji zobowiązań, ale przede wszystkim – z budżetów samorządów: powiatu (w formie kolejnych dotacji i poręczeń) oraz wszystkich gmin, których mieszkańcy korzystają z usług szpitala.
Planowanie jakichkolwiek zmian jest jednak obarczone ryzykiem jeszcze z jednego powodu – wciąż nie wiadomo jaki będzie efekt reformy przygotowywanej przez Ministerstwo Zdrowia. Wszystko wskazuje bowiem na to, że tylko cztery oddziały PPZOZ będą mogły liczyć na budżetowanie, a pozostałe czeka rywalizacja konkursowa z innymi ośrodkami.
/kc/






